.. co bedzie dalej ?
Wogole musze o nic przestac myslec , to glupie ze zakochalam sie w nim tak naprawde to bylo pewnie zauroczenie.. moze ?
Wlasnie , moze warto przestac o nim myslec ?
Moze .. nie dobra przespie sie z tym .. I pojde na jakis spacer to mi napewno dobrze zrobi .
~~~
Nie obudzilam sie juz , obudzilam sie na kolejny ranek.. moze byla godzina 8 ?
.. troche wczesnie jak dla mnie , i na spacer nie poszlam szkoda .
Zadzwonil.
- Wyspana ?
- Nie bardzo , a masz jakies plany ?
- Tak , jutro gramy koncert MSG i cie zabieram ze soba .
- Przestan , to moje marzenie tam byc nie mam powodu do zartow .
- Naprawde , spakuj sie za dwie godziny u ciebie bede .
.. KONIEC
Rozlaczyl sie tak O .. pff warto sprobowac spakowalam sie i czekalam na niego napoczatku nie wierzylam ze tam bede i .. wogole takie wielkie WOOOW !
Powiedzialam rodzicom , byli zadowoleni w koncu wiedza o moich niektorych tak naprawde marzeniach i pomagaja mi je spelniac za to ich kocham ;*
I zegnalismy sie pozniej gdy on przyjechal , taka tam smutna troche atmosfera mowiac szczerze ..
- Corcia kochamy cie z tata , i zadzwon do nas jak bedziesz juz na miejscu ..
- Tak wiem mamo , jestem z Harry'm ..
- Wlasnie jest ze mna , dobra juz musimy jechac dowidzenia ..
Pojechalismy na lotnisko i pozniej bylismy juz na miejscu , chlopaki mieli mase prob i wogole atmosfera tam byla niesamowita ..
A co najbardziej mnie zaskoczylo to wszystkie te Directioners ktore na nich czekaja , podziwiam je ..
.. jakas godzine przed wystepem ubralam sie ..
Zeby nie czuc sie dziwnie wyszlam do Directioners , napoczatku nie wiedzialy kim jestem ..
- Masz sliczna sukienke , kim wogole jestes ?
- Jestem przyjaciolka Harrego .
- OMG ! Przytul mnie ..
- Dobrze ?
Przytulilam kilka osob , niektore byly przecudowne,
spotkalam nawet dziewczyne ktora choruje na raka ..
Oczywiscie wszyscy ja odpychali ale wzielam ja i zabralam za kulisy , miala okazje poznac chlopakow ..
- Jestes najlepsza osoba jaka poznalam - powiedziala .
- Dziekuje , tez sie ciesze ze cie poznalam skarbie ♥
~~~~~
W koncu moglam z kims porozmawiac , nawet Harry byl ze mnie dumny ze robie takie postepy .. nie poddaje sie ide do przodu nie zwracajac uwagi na choroby , chce sie leczyc chce byc z kims z kim spedze cale zycie .
- Jestem z ciebie dumny , za to cie kocham .
- Ja ciebie tez , jestes dla mnie bratem wzoru .. ciesze sie ze cie mam ,
- Idziemy do hotelu ?
- Noo mozemy , ale..
- Ale ?
- Wiedz ze jestes dla mnie wzorem do nasladowania i tego Harry nie zepsuj haha .
- Dobrze ..
Poszlismy , naszczescie nikt za nami nie pobiegl po koncercie , ..
~~~~~~~~~~~~~
DLUGO NIE DODAWALAM , PRZEPRASZAM.. CHCECIE MIEC NASTEPNY ROZDZIAL ?
TO DODAWAJCIE MOTYWACIJ ♥
Chcesz byc informowany o rozdziale ? Napisz na mojego twitter'a : @official_stefa ♥

Znalazłam link do Twojego bloga gdzieś na facebook'u i meeega się cieszę, że na niego weszłam :D
OdpowiedzUsuńSmutne jest to opowiadanie, ale jest Harry, więc już mnie masz... Od teraz będę stałą czytelniczką "Believe".
Pisz, pisz!! Bo jest super :D
Czekam na next i pozdrawiam ^.^
super! ^^ kiedy kolejna część? ^^
OdpowiedzUsuńten rozdzial jest Per-fect :D chociaz moglabys bardziej szczegółowo opisywac pewne sceny. Ale poza tym opowiadanie jest świetne ;)
OdpowiedzUsuń