niedziela, 8 września 2013

Rozdział 5.

.. co bedzie dalej ?
 Wogole musze o nic przestac myslec , to glupie ze zakochalam sie w nim tak naprawde to bylo pewnie zauroczenie.. moze ?
 Wlasnie , moze warto przestac o nim myslec ?
Moze .. nie dobra przespie sie z tym .. I pojde na jakis spacer to mi napewno dobrze zrobi .

~~~
 Nie obudzilam sie juz , obudzilam sie na kolejny ranek.. moze byla godzina 8 ?
.. troche wczesnie jak dla mnie , i na spacer nie poszlam szkoda .

Zadzwonil.
- Wyspana ?
- Nie bardzo , a masz jakies plany ?
- Tak , jutro gramy koncert MSG i cie zabieram ze soba .
- Przestan , to moje marzenie tam byc nie mam powodu do zartow .
- Naprawde , spakuj sie za dwie godziny u ciebie bede .
 .. KONIEC
Rozlaczyl sie tak O .. pff warto sprobowac spakowalam sie i czekalam na niego napoczatku nie wierzylam ze tam bede i .. wogole takie wielkie WOOOW !
 Powiedzialam rodzicom , byli zadowoleni w koncu wiedza o moich niektorych tak naprawde marzeniach i pomagaja mi je spelniac za to ich kocham ;*
I zegnalismy sie pozniej gdy on przyjechal , taka tam smutna troche atmosfera mowiac szczerze ..
- Corcia kochamy cie z tata , i zadzwon do nas jak bedziesz juz na miejscu ..
- Tak wiem mamo , jestem z Harry'm ..
- Wlasnie jest ze mna , dobra juz musimy jechac dowidzenia ..
  Pojechalismy na lotnisko i pozniej bylismy juz na miejscu , chlopaki mieli mase prob i wogole atmosfera tam byla niesamowita ..
 A co najbardziej mnie zaskoczylo to wszystkie te Directioners ktore na nich czekaja , podziwiam je ..
.. jakas godzine przed wystepem ubralam sie ..

Zeby nie czuc sie dziwnie wyszlam do Directioners , napoczatku nie wiedzialy kim jestem ..
- Masz sliczna sukienke , kim wogole jestes ?
- Jestem przyjaciolka Harrego .
- OMG ! Przytul mnie ..
- Dobrze ?
   Przytulilam kilka osob , niektore byly przecudowne,
spotkalam nawet dziewczyne ktora choruje na raka ..
Oczywiscie wszyscy ja odpychali ale wzielam ja i zabralam za kulisy , miala okazje poznac chlopakow ..
- Jestes najlepsza osoba jaka poznalam - powiedziala .
- Dziekuje , tez sie ciesze ze cie poznalam skarbie ♥

~~~~~
  W koncu moglam z kims porozmawiac , nawet Harry byl ze mnie dumny ze robie takie postepy .. nie poddaje sie ide do przodu nie zwracajac uwagi na choroby , chce sie leczyc chce byc z kims z kim spedze cale zycie .

- Jestem z ciebie dumny , za to cie kocham .
- Ja ciebie tez , jestes dla mnie bratem wzoru .. ciesze sie ze cie mam ,
- Idziemy do hotelu ?
- Noo mozemy , ale..
- Ale ?
- Wiedz ze jestes dla mnie wzorem do nasladowania i tego Harry nie zepsuj haha .
- Dobrze ..
  Poszlismy , naszczescie nikt za nami nie pobiegl po koncercie , ..


~~~~~~~~~~~~~
DLUGO NIE DODAWALAM , PRZEPRASZAM.. CHCECIE MIEC NASTEPNY ROZDZIAL ?
TO DODAWAJCIE MOTYWACIJ ♥
Chcesz byc informowany o rozdziale ? Napisz na mojego twitter'a : @official_stefa ♥

poniedziałek, 2 września 2013

Rozdział 4.

.. patrzyl prosto w oczy i nawet jemu lza spadla .
 To bolalo gdy sie na niego spogladalo , az w koncu letko nasze usta sie dotknely i to tylko tyle ..
- Nie powinienem , przepraszam .
- Nie no dobra , to ja przepraszam .
.. i tak zaczela sie dopiero prawdziwa przygoda z Harry'm , ale nie bylismy para czy jakos tak bylismy dalej przyjaciolmi poprostu ..
 tak naprawde to nie powinno sie wydarzyc , to ze kochalam Harrego i mi sie bardzo podobal to tak jagby oddalilo nas od siebie , znaczy nie oddalilo tylko tak dziwnie od tego momentu patrzylismy .
Co prawda to moj pierwszy pocalunek , ii..

~~~~
 Po kilku dniach , moze dwoch albo trzech spotkalismy sie z Harry'm na miescie , oczywiscie fani pytali kim jestem ale tak naprawde jestem nikim .
 Oczywiscie fala hejtow chociaz pewnie nie wiedzieli jak mam na imie zaczynajac od tego..
Jak juz spotkalismy sie z Harry'm to poszlismy do naszej ulubionej lodziarni , mmm ;3
 Pamietam jak chodzilismy tam po szkole w podstawowce , albo gdy wprowadzilam sie tutaj i Harry mi pomogl , awww *-*

stylizacja .
- Masz cos obok ust .
- Gdzie ? ~ zapytalam .
- Ej poczekaj rozmazalas to calkiem ..
- Dobra ?
.. i wtedy zblizylismy sie do siebie , ale nic z tego nie bylo podeszla jakas dziewczyna i poprosila o zdjecie i autograf .
 Moze i to lepiej ?
Nie chce byc w centrum uwagi w wszystkich gazetach i portalach .]
 Tak , naprawde to wogole nie powinnam sie z nim spotykac .. czy ja wogole sama wiem co chce ? NIE   .



 Po calym wypadzie na miasto , poszlismy do niego .. zaczelismy sie wyglupiac az nagle zemdlalam .
  .. to bylo tak nagle , ale juz nie oddzyskalam przytomnnosci tylko Harry zawiozl mnie do szpitala .
Nie chcialam tego , nie chcialam zeby sie dowiedzial .
- doktorze , co jej jest ?
- pan z rodziny ?
- tak , jestesmy razem .. zareczlismy sie .
.. sklamal by sie cos dowiedziec , to bylo takie urocze a zarazem nie madre .
- no wiec , Rose musi sie leczyc juz jej to mowilem .
- na przemeczecie ?
- nie , przeciez pana narzeczona ma raka mozgu ?
- coo ?
.. zamilklo wszystko , caly jego swiat sie rozsypal .
Oklamalam go .
- Rose , masz raka ?
- nie chce o tym mowic , dowiedzialam sie niedawno chce odejsc normalnie ..
- moglas mi powiedziec , pojdziesz na leczenie i z tego wyjdziesz .
- nie , nie wyjde z tego .
- zrob to dla mnie.
- wyjdz , za chwile mnie wypisza .
 .. moze faktycznie powinnam pojsc na leczenie ? moze jednak jest nadzieja ze bede zyc i uloze sobie zycie na nowo ? na lepsze ? .. wypisali mnie odrazu , gdy odwozil mnie do domu nie powiedzialam do niego ani slowa .
- moze sie pozegnasz ?
- moze , czesc i narazie nie dzwon. chce byc sama .

~~~~
 .. zapisalam sie na leczenie ale to nie zmienia faktu ze Harry musi sie o mnie teraz tak troszczyc bez sensu , ona ma swoj swiat .
Fani , koncerty , plyta , film .. nie bedzie mial dla mnie czasu gdy go bede potrzebowac .

sobota, 31 sierpnia 2013

Rozdział 3.

   Jak narazie mozna zauwazyc ze Harry mnie chroni , ale jak juz wspomnialam Kate byla zazdrosna i to nie tylko ze chciala mnie zabic bo spalam w jednym lozku z Harry'm , yy.. przeciez nic nie zrobilismy ?
- Ty suko , jak moglas mi to zrobic  ~ zaczela krzyczec , na dodatek miala w dloni noz i wymachwiala nim .
- Jestes chora , nie zrobilam nic z Harry'm .
- No wlasnie , pozyczylem jej tylko bluzke bo nie miala w czym sie przespac a ty zostaw ten noz .
- Nie , zabije ja . Jestes moj a nie ta wiesniara .
- Przesadzilas , wychodze .. Harry nie dzwon do mnie , dopiero jak zmienisz dziewczyne albo ona dla mnie szacunek .
 ... nawet nie powiedzial nic tylko spuscil glowe w dol i wyszlam . Bluzke zostawilam ubralam sie w ciuchy w ktorym przyszlam , i poszlam przed siebie .. przeciez musialam kiedys wrocic do domu i poszlam , tam znowu byli rodzice . Znaczy nie , sama mama musialam jej wytlumaczyc co czuje do Harrego , i kim jest ta cala Kate . Napoczatku mi uwierzyla chociaz wiedzialam ze cos i tak mi nie wierzy i mysli ze robie to za pieniadze .
 Po rozmowie z nia , poszlam do pokoju i ogladalam zdjecia z dziecinstwa moje i harrego .
To straszny bol gdy tracisz kogos ktorego tak bardzo cenilas i kochalas .. coz takie zycie , moze to powinno tak byc ? W koncu jestem chora , moze to znak ze nie powinnam sie z nim wiazac tylko powinnam umrzec ?
 .. ogladnelam zdjecia i wzielam prysznic ogarnelas sie i ktos zadzwonil do drzwi , oczywisciee otworzylam ale wczesniej sie ubralama ..


~~~~
 Otworzylam , a tam ?
Tam byl Styles , wpuscilam go weszlismy do mojego pokoju i zobaczyl wszystkie rozwalone zdjecia na lozku i zyletki ..
- Co chcialas zrobic ?
- Nic , to nie moje .
- Tak , a kogo ?
- Czy to wazne , nikogo nie interesuje .
- Wiesz dobrze ze jestes jak siostra dla mnie i zawsze bede cie kochal .
- Tak , a jak dzis ta twoja Kate mnie obrazala to co ?
- Nie ma juz Kate , zerwalem z nia nie chce juz z nia byc .
- Naprawde , i myslisz ze to cos zmieni .
- Nie nie mysle tak .
.. i tak rozmowa trwala kilka godzin , nie wiem moze cos kolo 4 ,a pozniej poszlismy na zakupy haha .
Bylo zabawnie , jedynie kilka Directioners podchodzilo .. ale to nie byl zaden problem , nawet z niektorymi wymienilam sie numerem i kto wie co dalej hah .
 Co prawda , zrobilam takie male zakupy nawet wieksze niz male .. jak by to powiedziec , nasza przyjaznic przetrwa nawet te najgorsze .
nawet kupilam sobie Horan'a z 1D , tak bardzo go lubialam .. tyle ze szkoda ze nie bylo nic z Styles'em .
- Rose , co sie dzieje ?
- Nic , troche mnie glowa boli ale zaraz przejdzie ..
 .. nie przestala , musialam udawac przeciez nie powiem mu prawdy napewno nie teraz . A leczenie ?
Leczenie , odstawilam i tak pewnie nic nie pomoze .. wogole musze zmienic swoje zycie na ostatnie miesiace albo dni .



  Po zakupach , Harry odprowadzil mnie pod dom .. oczywiscie mama wielkie zdziwienie i zaczela mowic swoje .
- o Harry , dawno cie nie widzialam .
- tak , ja pania tez ..
- no wlasnie , co sie dzis stalo ? Rose plakala gdy wrocila ..
- plakala ? No to takie glupie z moiej strony bylo , i z Kate ale nie wazne a mowila cos jeszcze ?
.. niee myslalam ze ona to powie , przeciez dobrze wiedziala ze ma tego nie mowic .
Nawet pewnie oni razem nie wiedzieli ze slysze to nawet bedac u siebie w pokoju .
- nie chce nic mowic ale mowila cos ze zalezy jej na tobie .
- naprawde tak powiedziala ?
- tak , ale przeciez ..
- niech nic pani juz nie mowi ja pojde do niej dobrze ?
 .. przyszedl , zapukal do drzwi .
napoczatku mnie mocno przytulil i zaczelam plakac , lzy kapalyy na jego czarna bluzke .
nie wiedzialam co powiedziec , nawet on przez kilka minut nic nie mowil tylko ...


~~~~~~~~~~~~~~~~
 CHCECIE KOLEJNY ROZDZIAL ? TO MUSI BYC +5 KOMENTARZY ♥
DZIEKUJE ZA KOMENTOWANIE I ZAPRASZAMM ;3

czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział 2.

.. wogole gdzie to bylo ? Ja nawet nie wiedzialam jak trafic do domu , nikogo tam nie bylo ani zywej duszy .
Napoczatku zastanawialam sie czy warto jeszcze walczyc o sekunde spedzona z Harry'm , czy warto co kolwiek myslec .. moze ona chce mnie zabic ?
Chce mnie zniszczyc , bo jestem przyjaciolka Styles'a i go kocham ?
Rozne sceny z horrorow przychodzily mi do glowy , ale tylko jeden okazal sie prawda .
Bylam cala pobita , nawet z ust wypluwalam troche krwi obrzydliwe .
- ej , ty nigdzie nie pojdziesz Kate kazala cie pilnowac .
- prosze wypusc mnie , i tak choruje .
- tak , a ja jestem Harry Potter .
- moze i jestes , nie wiem .. ale choruje na raka
- uu , wspolczuje .
- no widzisz ? daj sie nacieszyc zyciem .
- dobra wypuszcze cie , ale pod warunkiem..
- no mow , szybko bo mnie reke boli !
- nic nie mowisz Kate , jak ja spotkasz to powiedz ze ktos mnie zabral ok ?
- no dobra !
  wypuscil mnie , wiedzialam ze dopiero po kilku godzinach odnajde dom nawet sie to jakos ulozylo .
bladzilam yy. kilka godzin ? az dotarlam do miasta i pozniej juz trafilam dokladnie , w domu czekala zaplakana mama i zaplakany tata , wtf ?
napoczatku pierwsza mysl , dowiedzieli sie o chorobie ?
- siadaj , wytlumacz nam jedno . dlaczego ?
    I to odmienilo moje cale zycie , dlaczego .
- musialas to zrobic ? powiedz nam dlaczego to zrobilas !
- o co wogole chodzi ?
- wiemy juz , ze zarabialas na robieniu ..
- .. za pieniadze - dokonczyl ojciec
- Co ? ze ja , was chyba do reszty opetalo . wychodze
 nie chcialam tego sluchac , chcialam spasc z mostu i nic nie wiedziec co sie ze mna dzieje .
kto to im powiedzial ? przeciez nic takiego nie robilam , na pewno Kate przez to ze ucieklam .
Nienawidze jej , zabilabym ja gdybym mogla . ale oczywiscie stracilabym juz na zawsze Harrego .
Wiec pierwszym punktem bylo odwiedzic Harrego , oczywiscie tak zrobilam .

~~~~~
 zapukalam , otworzyl on .. nawet nie wiedzialam ze ide brudna , z podartymi ubraniami i rozmana na dodatek .
- Rose ? co sie stalo .
- Nie chce juz zyc !
- Siadaj , mow co sie stalo ..
- Kate , ona to wszystko zrobila zawiozla mnie do jakis garazow i powiedziala rodzicom ze sie puszczam.
- Co ona nie wierze ?
- Nie wierzysz , naprawde dziekuje ..
- Nie , siadaj poprostu jest moja dziewczyna zrozum .
- No moze i rozumiem , ale moge zatrzymac sie u ciebie ?
- Pewnie bedzie fajnie , tyle ze spimy razem bo w salonie dzis juz mebli nie bedzie i ..
- Hah , dobra ?
 .. i tak rozmawialismy , ani slowa o chorobie nie mogl sie dowiedziec , a najslodsze bylo to ze spalismy razem aww *-* , ale mial dziewczyne .. kolejny punkt . Dopiero kolo godziny 23 poszlismy spac ..
tak , nic nie wydarzylo sie . Moze troche szkoda ale tez dobrze , nie chcialam zeby Harry mnie znal z takiej latwej .
 Haha , rano obudzilismy sie znaczy on obudzil sie wczesniej ja kolo godziny 11 uslyszalam krzyki ..
- Ta szmata nie bedzie spala w moiej sypialni , zabije ja !
- Nie , poj.balo cie juz do reszty ?
- Nie , jestes moj  .
  .. to bylo nawet zabawne , ale i tak na tym sie nie skonczylo ...


 ~~~~~~
 i jak  2 rozdział ?
 podoba sie , moze troche za krotki ale zobaczymy jak bedzie wiecej osob czytalo haha .
   Jak bedzie +5 komentarzy to dodaje nastepny ;3
Milego czytania ;)

środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział 1.

.. i w koncu zadzwonil telefon , to jak narazie oczasnelo mnie od placzu .
- Tak , slucham ?
- Hej , to ja Harry i co bylas u lekarza powiedzial ci czemu zemdlalas tak nagle ?
- Tak , zwykle przemeczenie .. nie musisz sie martwic .
 , przeciez nie moge mu powiedziec ze jestem chora znienawidzi mnie . Wogole to sama nie wiem czy on nie przyjazni sie ze mna dla slawy , dlatego ze ich menager to moj ojciec .
 Pamietam jeszcze jak ojciec nienawidzil Harrego gdy mnie wysmial w przedczkolu , a teraz  ?
- A to dobrze , przyjechac po ciebie ?
- Nie nie nie przyjezdzaj , masz przeciez Kate .
- Przestan juz .
 i wtedy uslyszalam glos Kate gdy wyzywala mnie , powiedziala ze znowu rozmawia z ta szmata , nie moze  sie ze mna spotykac . I to jest przyjaciel ?

~~~
 gdzies kolo 14 wrocilam po wszystkich badaniach do domu , nikomu nie powiedzialam i nikomu nie powiem o chorobie , nawet rodzicom .. nikt mi juz nie pomoze , lekarze nic nie wiedza .
Dobra przeciez zycie jest krotkie i nie zmarnuje go na chorobe , poprostu wezme prysznic , ubiore sie w cos i wyjde moze gdzies kogos spotkam .. haha ksiecia z bajki , zawsze w to wierzylam ale w koncu czar prysl .
 ..w koncu koniec prysznicu , ubralam sie i wyszlam na miasto ..

...
Jednak spotkalam , spotkalam tam przystojnego chlopaka w ktorym sie odrazu zakochalam .
Mial niebieskie oczy , czarne wlosy , byl ubrany w dresy , jakies tam trampki ciemne i bejsbolowke ..
wygladal tak ,, edfojwfn '' .
 Odrazu nie chcialam pierwsza do niego mowic bo jakos tak dziwnie , ale on odwarzyl sie pierwszy .. napoczatku myslalam ze moze kiedys sie jeszcze umowimy ale to jak mnie potraktowal zmienialo wszystkie fakty o ktorych myslalam , myslalam tylko o powrocie do domu i pocieciu sie .



- .. no to jesli mowisz o kolejnym spotkaniu to moze pojdziemy do mnie do lozka ?
- co ? nie jestem taka latwa , jak juz cos .. szacunku troche facet .
- hahah , glupia nastolatka nie wiesz co ty tracisz .
- nic nie trace , poprostu stracilam czas z toba ..
 . Nie wrocilam do domu , poszlam prosto przez siebie bylo strasznie ciemno .. samochody jezdzily tak jagby sie umowily a ja nadal ulica , az w koncu zatrzymalo sie auto to byla Kate .
Nienawidzilam jej odebrala mi Harrego , chociaz to on wybral ja ..
- O Rose , moze wejdziesz podwioze cie ?
- Jasne , i tak mi zimno .. ale odrazu do mnie czy gdzies skoczymy ?
- Nie no mozemy gdzies pojechac , na jakiegos drinka ..
- Nie no dobra , zyje sie raz ..
 Jechalismy i rozmawialismy , jazda schodzila dluzej tak jagbysmy gdzies pojechali poza miasto .. bylo coraz ciemniej .
Zero samochodow , zero jakiego kolwiek czlowieka ..
- Wychodzimy , pojdziesz tam i poczekasz na mnie ..
- No dobra  ?
 poszlam , i nagle zasnelam nic komppletnie nic nie pamietam . Obudzilam sie dopiero nad ranem i widzialam Kate smiejaca sie z jakimis wielkimi umiesnionymi bez wlosow na glowie facetami , bylo ich dwoch albo trzech nie pamietam dobrze .
- Ej Kate , pomoz mi !
- Haha , myslisz ze Harry bedzie twoj troche sie mylisz .
- Kate , zaufalam ci a ty mnie wykorzystalas .. wcale nie chce byc z Harry'm .
- Nie wcale , a moja mama nie chodzi do makijazystki .
- Kate , jestes zwykla szamata nie zaslugujesz na niego . Harry Ci tego nie wybaczy , zobaczysz .
- Pf , Harry ? Raczej jego kasa , a po drugie nie dowie sie o niczym .. zegnaj sie powoli z zyciem .
- Kate , nie nie rob tego !!
 .. wtedy zaczeli mnie kopac i bic , odwiazali mnie i zostawili sama w jakies wielkiej hali ..


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 Jak sie podoba haha ?
  Moze krotki troche ale wystarczajacy , chcecie 2 rozdzial ? musi byc teraz +5 Komentarzy !!

wtorek, 27 sierpnia 2013

Bohaterowie + prolog .

...
 Wszystko stalo sie jagby w jednej sekundzie , wszystko odwrocilo sie do gory nogami ..
nie mialam juz po co zyc , dowiedzialam sie ze choruje na raka .. tak na raka mozgu juz nic nie chcialam mowic poprostu nic .
Zamknac sie w jednym pomieszczeniu , wyplakac sie i isc do przodu .. isc sama , nie majac nikogo z kim pomaglabys nacieszyc sie resztkami zycia , nawet glupi Londyn nic nie pomoze .
 i co mi tam , niech wszyscy wiedza ze jestem chora . Wtedy strace przyajciol juz na zawsze , przyjaciol ?
Przeciez ja nie mam przyjaciol , jedynym chlopakiem jakiego znam jest tylko Harry Styles tak ten z tego One Direction . Nie lubie go za to ze jest kims wielkim , lubie go nawet kocham jak brata ze spedzil ze mna cale zycie , ze jest ze mna od poczatku od malego .. pamietam jak raz nasypal mi piasku do oczu , tak bardzo plakalam ..

~~~~~
 prolog , krotki fakt .

 Bohaterowie..




Rose Smith - nastolatka majaca marzenia , ignorujaca ludzi ktorzy ja nienawidza i nie szanuja ..
 Chcialaby swoj pierwszy raz spedzic z przyjacielem , Harry'm ale ma dziewczyne i uwaza ze nigdy tego nie zrobi ..
 Rose pochodzi z Amsterdamu ale przeprowadzila sie do Londynu ze wzgledu na dobra prace rodzicow ..
 Nienawidzi gdy ktos obraza chore dzieci lub osoby starsze.. uwaza ze inni powinni miec szacunek do innych bo nie wiadomo co ich spotka w zyciu ..








Harry Styles  przyjaciel Rose , kocha ja jak siostre .. chcialby z nia byc , ale jest zwiazany .

Niall , Louis , Zayn i Liam - przyjaciele Liam'a , zawsze sa razem i uwazaja ze Liam powinnien byc z Rose ..











~~~~~~~~~
 ... krotki spis najwazniejszych bohaterow , i krotki nie zrozumialy prolog.
Mysle ze sie spodoba , jesli bedzie cos kolo  5 komentarzy .. to nawet dzis zobaczycie 1 ROZDZIAL *-*