sobota, 31 sierpnia 2013

Rozdział 3.

   Jak narazie mozna zauwazyc ze Harry mnie chroni , ale jak juz wspomnialam Kate byla zazdrosna i to nie tylko ze chciala mnie zabic bo spalam w jednym lozku z Harry'm , yy.. przeciez nic nie zrobilismy ?
- Ty suko , jak moglas mi to zrobic  ~ zaczela krzyczec , na dodatek miala w dloni noz i wymachwiala nim .
- Jestes chora , nie zrobilam nic z Harry'm .
- No wlasnie , pozyczylem jej tylko bluzke bo nie miala w czym sie przespac a ty zostaw ten noz .
- Nie , zabije ja . Jestes moj a nie ta wiesniara .
- Przesadzilas , wychodze .. Harry nie dzwon do mnie , dopiero jak zmienisz dziewczyne albo ona dla mnie szacunek .
 ... nawet nie powiedzial nic tylko spuscil glowe w dol i wyszlam . Bluzke zostawilam ubralam sie w ciuchy w ktorym przyszlam , i poszlam przed siebie .. przeciez musialam kiedys wrocic do domu i poszlam , tam znowu byli rodzice . Znaczy nie , sama mama musialam jej wytlumaczyc co czuje do Harrego , i kim jest ta cala Kate . Napoczatku mi uwierzyla chociaz wiedzialam ze cos i tak mi nie wierzy i mysli ze robie to za pieniadze .
 Po rozmowie z nia , poszlam do pokoju i ogladalam zdjecia z dziecinstwa moje i harrego .
To straszny bol gdy tracisz kogos ktorego tak bardzo cenilas i kochalas .. coz takie zycie , moze to powinno tak byc ? W koncu jestem chora , moze to znak ze nie powinnam sie z nim wiazac tylko powinnam umrzec ?
 .. ogladnelam zdjecia i wzielam prysznic ogarnelas sie i ktos zadzwonil do drzwi , oczywisciee otworzylam ale wczesniej sie ubralama ..


~~~~
 Otworzylam , a tam ?
Tam byl Styles , wpuscilam go weszlismy do mojego pokoju i zobaczyl wszystkie rozwalone zdjecia na lozku i zyletki ..
- Co chcialas zrobic ?
- Nic , to nie moje .
- Tak , a kogo ?
- Czy to wazne , nikogo nie interesuje .
- Wiesz dobrze ze jestes jak siostra dla mnie i zawsze bede cie kochal .
- Tak , a jak dzis ta twoja Kate mnie obrazala to co ?
- Nie ma juz Kate , zerwalem z nia nie chce juz z nia byc .
- Naprawde , i myslisz ze to cos zmieni .
- Nie nie mysle tak .
.. i tak rozmowa trwala kilka godzin , nie wiem moze cos kolo 4 ,a pozniej poszlismy na zakupy haha .
Bylo zabawnie , jedynie kilka Directioners podchodzilo .. ale to nie byl zaden problem , nawet z niektorymi wymienilam sie numerem i kto wie co dalej hah .
 Co prawda , zrobilam takie male zakupy nawet wieksze niz male .. jak by to powiedziec , nasza przyjaznic przetrwa nawet te najgorsze .
nawet kupilam sobie Horan'a z 1D , tak bardzo go lubialam .. tyle ze szkoda ze nie bylo nic z Styles'em .
- Rose , co sie dzieje ?
- Nic , troche mnie glowa boli ale zaraz przejdzie ..
 .. nie przestala , musialam udawac przeciez nie powiem mu prawdy napewno nie teraz . A leczenie ?
Leczenie , odstawilam i tak pewnie nic nie pomoze .. wogole musze zmienic swoje zycie na ostatnie miesiace albo dni .



  Po zakupach , Harry odprowadzil mnie pod dom .. oczywiscie mama wielkie zdziwienie i zaczela mowic swoje .
- o Harry , dawno cie nie widzialam .
- tak , ja pania tez ..
- no wlasnie , co sie dzis stalo ? Rose plakala gdy wrocila ..
- plakala ? No to takie glupie z moiej strony bylo , i z Kate ale nie wazne a mowila cos jeszcze ?
.. niee myslalam ze ona to powie , przeciez dobrze wiedziala ze ma tego nie mowic .
Nawet pewnie oni razem nie wiedzieli ze slysze to nawet bedac u siebie w pokoju .
- nie chce nic mowic ale mowila cos ze zalezy jej na tobie .
- naprawde tak powiedziala ?
- tak , ale przeciez ..
- niech nic pani juz nie mowi ja pojde do niej dobrze ?
 .. przyszedl , zapukal do drzwi .
napoczatku mnie mocno przytulil i zaczelam plakac , lzy kapalyy na jego czarna bluzke .
nie wiedzialam co powiedziec , nawet on przez kilka minut nic nie mowil tylko ...


~~~~~~~~~~~~~~~~
 CHCECIE KOLEJNY ROZDZIAL ? TO MUSI BYC +5 KOMENTARZY ♥
DZIEKUJE ZA KOMENTOWANIE I ZAPRASZAMM ;3

3 komentarze: